O kliszach

A właściwie o cliché – modnym ostatnio słówku na zagranicznych stronach, które przebija się do nas bardzo powolutku, ale to robi. A miło by było żeby i u nas zawitało na dobre.

Na dobry początek, cytat z Wiki:

Cliché – komunał lub stereotyp myślowy, wyrażenie, idea lub element pracy artystycznej, który jest używany tak często iż traci swoje oryginalne znaczenie lub efekt, szczególnie jeśli wcześniej uznawany był za nowy i znaczący.

A teraz po ludzku:

Wszystko to, co było kiedyś oryginalne i nowe, co zaczęto powtarzać wszędzie i zawsze, że stało się nudne i przewidywalne.

Najlepiej to widać na przykładzie filmów. Ot np. główny bohater przewraca się uciekając przed zagrożeniem albo rozpoczynanie filmu słowami „na początku była ciemność” jednocześnie pokazując czarny ekran, lub główny bohater (filmowy super hero) jest sierotą… itd. itd.

W zasadzie taką kliszą (tak, cliché to po francusku klisza lub matryca do druku) może być wszystko. Niezależnie od tego jaką dziedzinę weźmiemy, wszędzie się coś znajdzie. W grafice też jest tego pełno. Są też strony internetowe, które takie rzeczy wyłapują i zbierają np. w projektowaniu logo. Polecam się zgłębić w temat, na prawdę dużo można ciekawych rzeczy wyłapać.

No ok, są tam jakieś cliché. Ale po co mi to?

Po to, żeby takich rzeczy unikać. Bycie kreatywnym wymaga poszukiwań rzeczy nowych i eksplorowania tego, co nieznane i inne. Tam trzeba znaleźć coś, co będzie czymś nietypowym i ciekawym. Właśnie tą innowacją, którą potem wszyscy zaczną powielać.

Życiowa rada od Magenty:
Twórz rzeczy, które będą naśladowane przez wszystkich, zamiast powielać to, co zrobili inni.

PS. Aktualne cliché: Polska znów nie wygrała Eurowizjiznów Eurowizję wygrał ktoś najbardziej odstający od reszty. Hihi

Meta