Gdzie jesteś Magento?

Jestem! Jestem jestem! Wszędzie jestem! Tylko nie tutaj 😉

Pracuję.

Na potęgę posępnego kociego pazura! Ile ja pracuję! Wpadłam w studnię i zamiast z niej wychodzić, kopię jeszcze głębiej. Standardowa praca na etat 8h – , nadgodziny – , zlecenia po godzinach – , zlecenia stałe – , własne projekty w domu – ✓, i ja mam tu jeszcze znaleźć czas na blogi? Chyba bym musiała zrezygnować z mycia się, jedzenia, spania i sprzątania! I dbania o kota rzecz jasna.

Ale nie jest źle, bo oto na horyzoncie widać już lepsze czasy.

#zbieramnakompa

Niby głupia rzecz. Taki komputer. Mój ma już prawie 8 lat. I w latach komputerowych to już podchodzi mocno pod seniora. Kiedy otwierając jakiś program mogę spokojnie skoczyć sobie do kuchni zrobić kawę, zdążyć ją wypić, wyjść na balkon pooglądać morze, pobawić się z kotem i dopiero znika tabliczka logowania… to już nie jest śmieszne. To już jest smutne. Bardzo smutne. Wszystko wydłuża mi się przez ten biedny, stary sprzęt. Chciałam nawet zacząć dla was robić rysowanie na YouTubie, ale on się zaciął mówiąc mi jasno i wyraźnie – NIE, sory ale nie dam rady.

To trochę tak ja ja teraz nie daję rady już z ilością pracy. Bo wpadłam trochę w takie błędne koło. Pracuję, żeby mieć na kompa (i na remonty w moim Magentowym M), jednocześnie nie mogę pracy wykonać szybciej i efektywniej, bo mój aktualny komp nie wyrabia. Ale są w tym wszystkim też dobre wieści, bo wygląda na to, że #uzbierałamnakompa – a przynajmniej ten stan nastąpi za miesiąc.

Czy warto? To chyba oczywiste. Trochę przemęczenia mi nie straszne. Nawet jeśli zdarza mi się zasnąć z kotem na kolanach przeglądając facebooka w telefonie (bo komp się z fb trochę pokłócił).

No więc gdzie cię szukać Magento?

Za biurkiem!
Haha
Ha

A tak na serio to jest pełno miejsc, gdzie można podpatrzeć co się dzieje.

Przede wszystkim mój ciągle żywy fanpage na facebooku – o tutaj. Dla spragnionych obrazków jest mój instagram oraz snapchat. Z kolei dla ciekawskich jak sobie radzę z uwijaniem własnego gniazdka – blog o moim mieszkaniu. Jest też oczywiście komiks o Kocie Dizajnerze, któremu poświęcam bardzo dużo uwagi. Kot miał nawet ostatnio wystawę w Drukarni w Gdańsku, odwiedził też SeeBloggers w Gdyni a nawet był rysowany na żywo! Jest też korpoipsum, który w planach ma dorzucenie kolejnej paczki tekstów, a także fanpage na facebooku zupełnie dla beki – dobrze widoczne koty.

Czyli tak jak pisałam na początku. Jestem wszędzie, tylko nie tutaj 😉

Ale spokojna wasza kocia głowa, jeszcze tu wrócę. I jak już wystrzelę… to poooooleeeeecę!

Mrr!

 

PS. Wybaczcie brak obrazków, ale po trzech próbach odpalenia Fotoszopa dzisiaj, żadna nie okazała się być skuteczną. #smuteczek

Meta