Czego nie nauczysz się na studiach, część 5

W tym ostatnim tekście z serii o tym, czego nie da się nauczyć na studiach, postanowiłam wypisać kilka przydatnych informacji o tym, jak nie być idiotą. 😉 Bo szczerze, każdy z nas jest trochę głupkiem. A już szczególnie świeżo po obronie.

1. Podstawy, głupcze!

Ok, niby na studiach uczy się podstaw. Podstaw projektowania, kompozycji, rysowania itd. Jest jednak cała masa podstaw, których prawdopodobnie nie ogarniasz. I jest to góra TECHNICZNYCH umiejętności. Grunt to się nie lenić i nadrobić.

Co więc mogło umknąć na studiach? Ot, np.:

  • jakie są najpopularniejsze wymiary ulotek / kopert / wizytówek itd.

    A4 i A3 raczej znasz, ale… czy wiesz co to format DL? Albo jakie wymiary ma roll-up? Oraz co najważniejsze – jakie wymiary powinien mieć twój projekt katalogu, żeby w drukarni było jak najmniej zmarnowanego papieru? Hoho! Dopiero po studiach poznasz całe spektrum możliwości drukarskich 🙂

 

  • jak poprawić zdjęcie od klienta, żeby nadawało się do druku

    Jak dostaniesz zdjęcia, które wyglądają jak samo zło i załamujesz ręce na sam widok… popłacz chwilę w kącie, a następnie skup się, żeby wydobyć z nich wszystko co się da. Trzeba będzie podkręcić kolory, poczyścić ze śmieci, coś wyostrzyć, coś zamazać. W końcu dobre zdjęcia to podstawa dobrego projektu. Z czasem się wprawisz. Trust me! Aha i jeszcze jedno – zaprzyjaźnij się z Pen Tool-em i ścieżkami.

 

  • jak ustawić wyrównanie do pikseli i pilnować szerokości elementów w projekcie

    To akurat zagadka dla pracujących nad stronami internetowymi. Jest na to kilka sposobów, tylko trzeba ich poszukać. Koder będzie Ci za to bardzo wdzięczny.

 

  • jak poprawnie ustawić kerning i zarządzać tekstem

    Wiesz jak używać stylów tekstowych? Jakie wartości należy ustawić w zakładce dotyczącej justowania tekstu? Nie? Niedopsz…

 

  • jak poprawnie wypuścić plik do druku

    I nie, nie chodzi tu o szybkie kliknięcie „eksportuj do PDF”. Plik musisz sprawdzić pod wieloma względami, takimi jak np. wielkość spadów, rzeczywiste rozdzielczości dpi użytych grafik, spłaszczanie, konwertowanie do krzywych, profil drukarski(!), obszar informacji o pracy, dodatkowe kolory itd. itd. Długa lista. Być może napiszę kiedyś o tym mini poradnik 🙂 Byłby ktoś chętny?

 

  • jak przekazać otwarte pliki, żeby wszystko działało

    Czasami zdarza się, że klient prosi o otwarte pliki. Czasami zdarza się, że oddajesz projekt komuś innemu. Tak więc… naucz się robić tzw. paczki. Bo znając życie, porządku na dysku raczej nie masz i wszystkie linki porozwalane są we wszystkich możliwych zakamarkach komputera.

 

  • jak zaprezentować projekt, żeby klient go kupił

    Masz projekt plakatu? Wrzuć go na mock-up. Masz projekt ulotki? Wrzuć go na mock-up. Masz projekt oklejenia samochodu? Wrzuć go na mock-up! Mam nadzieję, że wyraziłam się jasno. Wszystko działa lepiej, gdy wygląda jak zdjęcie gotowca. A no i… masz kilka projektów do pokazania? Zrób prezentację (tylko nie w Power Point’cie)! Stwórz sobie prosty szablon i używaj wszędzie tam, gdzie zależy Ci na pozytywnej reakcji ze strony klienta.

 

  • jak żyć?!

    😉

 

Jeśli któreś z powyższych nauczyłeś się na studiach – chwała profesorom! Założę, się jednak, że 80% z tej listy jeszcze nie umiesz lub nauczyłeś się sam po jakimś czasie. Trzeba to nadrobić. Przynajmniej w tych dziedzinach, w których masz zamiar dalej się rozwijać.

2. Kontakty, głupcze!

O kontakty trzeba zadbać pod dwoma względami. Po pierwsze primo – rozmowa, a po drugie primo – budowanie bazy kontaktów.

W przypadku rozmowy sprawa jest dosyć prosta. Im więcej rozmawiasz z klientem, drukarnią czy innymi osobami zajmującymi się danym projektem, tym lepiej. Jeżeli chcesz uniknąć nieporozumień – po prostu zapytaj się o więcej informacji.

Przykład 1. 
Powiedzmy, że zgłosił się do Ciebie klient, który chce projekt nadruku na smycz. Podał Ci wytyczne co do tego jak widzi grafikę i szerokość smyczy. Ale… Czy wiesz w jakiej technice będzie robiona? Jakie powinny być jej dokładne wymiary? Jak będzie wykończona (np. plastikowe zamknięcie czy metalowy uchwyt)? Czy ma być spójna z jakimś innym projektem? Na te wszystkie pytania musisz mieć odpowiedź. I jasne, możesz zrobić po prostu projekt i przekazać pliki produkcyjne, jednak obstawiam, że może zakończyć się to powrotem zdenerwowanego klienta, że producent odrzucił pliki bo są złe (grrr!).
Jest też druga opcja. Zanim przystąpisz do pracy możesz zapytać się klienta o wszystkie brakujące wytyczne, ale prawdopodobnie nie będzie wiedział wszystkiego (np. danych technicznych). Możesz więc poprosić go o podanie maila do producenta i skontaktować się z nim w tej sprawie. Możesz też poprosić o kontakt do innej osoby związanej z projektem. Jeśli klient nie wie, gdzie będzie robił smycz – zarekomenduj zaufanego producenta i przygotuj pliki wg jego wytycznych. Proste? Proste.

Przykład 2.
Projektujesz grafikę do aplikacji mobilnej. Masz sporo wytycznych, których masz się trzymać i to robisz. Jednak po zaakceptowaniu plików przez klienta zgłasza się po jakimś czasie do Ciebie osoba, która zajmuje się kodową stroną zadania i narzeka, że połowy rzeczy nie da się zrobić (i jak to się stało, że Ty o tym nie wiedziałeś!). Efekt jest taki, że projektujesz całość od nowa i być może przy dobrych relacjach uda się za to policzyć dodatkową kasę.
W tym przypadku niezbędny był kontakt z dodatkowymi osobami zaangażowanymi w projekt. Tak jak w poprzednim przykładzie – co nie wiesz, to pytaj. Będziesz mieć pewność, że z Twojej strony wszystko było zgodne z umową i wszyscy będą zadowoleni.

No i najważniejsze – jeśli pracujesz w grupie to też z wszystkimi rozmawiaj.

Budowanie bazy kontaktów to kolejne ważne zadanie dla Ciebie. Tylko rób to z głową. Zbieraj dane do zaufanych ludzi – producentów, który znają się na rzeczy i zawsze robią wszystko w terminie, drukarni, które gwarantują dobrą jakość, koderów, którzy potrafią postawić każdą stronę, klientów, z którymi współpraca szła znakomicie, znajomych grafików, którzy chętnie poratują Cię, gdy będziesz mieć nadmiar roboty itd itd. Zanim się obejrzysz, stworzysz siatkę kontaktów, dzięki której będziesz w stanie wykonać wszystko.

Jak zacząć? Najlepiej otworzyć sobie głupiego Worda czy Exela i spisać wszystkich, którzy przyjdą Ci do głowy. No i pamiętaj, żeby każdego dobrze opisać.

3. Czas wolny, głupcze!

Nie daj się zwariować! Życie grafika to nie tylko grafika! Pamiętaj, że tak jak w każdym innym zawodzie, nawet w naszym potrzebujemy czasami oderwać się od pracy i odetchnąć świeżym powietrzem.

Zorganizuj sobie czas wolny. Znajdź małe hobby. Odwiedzaj fajne miejsca. Spotykaj się z przyjaciółmi i znajomymi. Jedz zdrowo 🙂 Szukaj radości z innych rzeczy niż tylko dobrze wykonana praca. Jeśli masz dużo roboty, obiecaj sobie wolny chociaż jeden dzień w tygodniu. Odpocznij.

W końcu… jeśli siedzisz w kółko przy komputerze i nigdzie się nie ruszasz, tracisz całą masę inspirujących wrażeń i okazji. Prawda?

Meta